Jakie auta skupujemy

Skup samochodówSkup samochodówOsobowe
Skup samochodówDostawcze
Skup samochodówUszkodzone
Skup samochodówBez przeglądu, OC
Skup samochodówDowolnej marki i modelu
Skup samochodówKażdego stanu technicznego
Skup samochodówPo 1992 roku produkcji

Sprawdź!

Najlepsze ceny

Skup samochodówSkup samochodówBezpłatna wycena
Skup samochodówDojazd do klienta
Skup samochodówGotówkę w 30min
Skup samochodówSzybką obsługę
Skup samochodówFormalności na miejscu
Skup samochodówWycenę telefoniczną
Skup samochodówCodziennie od 7:00 do 20:00

Możesz nam zaufać

Czy warto szukać samochodu przez pryzmat rodzaju napędu rozrządu? Raczej nie, ale po zakupie lepiej dowiedzieć się, czy pracuje tam pasek czy łańcuch.
Napęd rozrządu to gorący temat w przypadku wielu modeli samochodów, których silniki mają wałek lub wałki rozrządu w głowicy. By przekazać napęd wałkom rozrządu z mocno oddalonego od nich wału korbowego stosuje się zazwyczaj długi łańcuch lub elastyczny pasek zębaty. I tu zaczynają się kłopoty. Paski rozrządu mogą przedwcześnie pękać ze względu na nadmierne zużycie albo ulec zerwaniu wskutek awarii innych podzespołów. Łańcuchy rozrządu mogą nadmiernie rozciągać się i „przeskakiwać” na kołach zębatych, co wynika albo ze słabej jakości stalowych ogniw albo ze zbyt szybkiego zużycia czy awarii współpracujących z łańcuchem listew ślizgowych pełniących funkcję napinaczy i wyciszaczy.

W każdym z tych przypadków może dojść do poważnych zniszczeń silnika, jeśli jednostka napędowa ma tak zwaną „kolizyjną” konstrukcję. Ta „kolizyjność” to możliwość zderzenia się tłoków z zaworami, gdy obroty wału korbowego nie są odpowiednio zsynchronizowane z obrotami wałka lub wałków rozrządu. Sprawny pasek lub łańcuch łączy wał korbowy z wałkiem lub wałkami rozrządu zapewniając odpowiednią synchronizację tych elementów. W przypadku pęknięcia paska lub „przeskoczenia” łańcucha rozrządu na kołach zębatych o synchronizacji można zapomnieć, tłoki spotykają się z zaworami i dochodzi do „demolowania” silnika.

Zakres zniszczeń zależy głównie od tego, przy jakich obrotach silnika zawiódł pasek lub łańcuch. Jest tym większy, im wyższe były obroty przy których nastąpiła awaria. W najlepszym przypadku kończy się na pogiętych zaworach, w najgorszym na zniszczeniu głowicy, popękanych lub podziurawionych tokach i porysowanych gładziach cylindrowych. Koszty napraw zależą głównie od rozmiaru „kataklizmu” który przeszedł przez silnik. W mniej drastycznych przypadkach wystarczy 1000-2000 zł, w bardziej „zaawansowanych” tę kwotę trzeba przemnożyć przez 4, 5 a może nawet 6, gdy mamy do czynienia z autem wysokiej klasy. Dlatego podczas zakupu warto dowiedzieć się, czy kupowany przez nas samochód ma „kolizyjny” silnik, a jeśli tak to jaki rodzaj napędu rozrządu w nim zastosowano i czy bywa on kłopotliwy.

Już na pierwszym przeglądzie można zapytać, czy napęd rozrządu ma jakieś przypadłości i czy wytrzymuje przebiegi wyznaczone przez producenta. Sporo aut, zwłaszcza tych z paskami rozrządu, musi mieć wymieniane elementy napędu rozrządu sporo wcześniej, niż przewiduje to fabryczna instrukcja. Nie lekceważmy takiego wymogu, lepiej wydać kilkaset złotych na nowy napęd rozrządu, niż kilka tysięcy po tym, jak tłoki spotkają się z zaworami.